Start Przyjmij dar zbawienia Biblia za darmo Biblia audio Biblijna pomoc Galeria Czytelnia O stronie Kontakt

Początek | << Spis treści | Wstęp >>

Prolog

Pewnego dnia zrozumiałem, że znajduję się w strasznej ciemności. Nie była to ciemność fizyczna, lecz ta, która była w moim wnętrzu. To była ciemność śmierci, przerażająca i bezdennie głęboka. Miałem wtedy siedemnaście lat. Otaczały mnie mroki moich wyborów, moich decyzji i moich dążeń.

Każdy człowiek ma wolną wolę, nawet jeśli jest niewolnikiem. Niewolnik, pomimo swojego zniewolenia, może sam decydować w swoim wnętrzu, kogo będzie kochał, a kogo nienawidził, i nikt mu tego nie zabroni.

Jeśli byłbym na rozstaju dróg w środku nieznanej, dzikiej puszczy, to sam musiałbym zdecydować, którą wybrać drogę do dalszej wędrówki. Pewnie wybrałbym tę drogę, która jest spowita promieniami słońca i przyjemna do chodzenia wśród leśnej roślinności. Na pewno nie zdecydowałbym się, aby pójść drogą ciemną, którą otacza wilgoć i chłód. Nie ma jednak żadnej pewności, że świetlista droga po jakimś czasie nie zamieni się w drogę bagnistą, pełną cieni i węży, ale wtedy będzie za późno, aby z niej zawrócić. Pozostaje przerażenie i śmierć.

Nikt na ziemi nie może stwierdzić, że kroczy właściwą drogą, dopóki nie zostanie mu objawiona prawda. Tej prawdy nie może przekazać żaden człowiek, choćby mienił się najbardziej wtajemniczonym kapłanem i prorokiem.


Początek | << Spis treści | Wstęp >>