Start Przyjmij dar zbawienia Biblia za darmo Biblia audio Biblijna pomoc Galeria Czytelnia O stronie Kontakt

Początek | << Rozdział 13 | Rozdział 15 >>

Rozdział 14. Quo vadis, czyli dokąd podążasz?

Quo vadis to nawiązanie do Sienkiewiczowskiej powieści skłaniającej do głębokiej refleksji nad celem i sensem życia. Doczesne życie może doświadczać miłości, duchowej przemiany, ale również uczestniczy w konfliktach religijnych, jest niszczone przez władzę i tyranię. Potrafi również zrodzić prawdziwą moralność i odwagę. Sam tytuł powieści nawiązuje do spotkania Apostoła Piotra z Jezusem. Apostoł chciał uciec przed prześladowaniami w Rzymie, jednak po spotkaniu z Jezusem zawraca, aby w imię prawdy ponieść męczeńską śmierć. W niedługim czasie po Piotrze męczeńską śmiercią w Rzymie ginie również Apostoł Paweł...

W dzisiejszym świecie niewiele osób jest zainteresowanych heroicznymi działaniami w imię prawdy, szczególnie jeśli chodzi o ewangeliczne chrześcijaństwo. Przekaz dzisiejszego świata to: zwolnij, wyluzuj, zrelaksuj się, zadbaj o siebie, psychiczny komfort, wygodę i pasję wraz z wielkim wyścigiem za pieniędzmi, które pomogą zrealizować kolejne wspaniałe plany, często pod silnym pręgierzem kredytów. W takim sposobie życia oczywiście nie ma miejsca dla Boga. Od razu nasuwa się pytanie: Co wyznacza mój i Twój sens życia? Doczesność czy może wieczność? Zapewne dla większości ludzi to właśnie doczesność zajmuje pierwsze i kluczowe miejsce. Jednak co się stanie, kiedy nasze życie zostanie nagle odwołane z tego świata? Jaki będzie wtedy pożytek z chciwości, w którą została zainwestowana cała życiowa energia i pieniądze? Taką rzeczywistość opisuje sam Jezus, aby zobrazować powagę, tragedię i nieodwracalność sytuacji.

12.15 Powiedział też do nich: Baczcie, a wystrzegajcie się wszelkiej chciwości, dlatego że nie od obfitości dóbr zależy czyjeś życie.
12.16 I powiedział im podobieństwo: Pewnemu bogaczowi pole obfity plon przyniosło.
12.17 I rozważał w sobie: Co mam uczynić, skoro nie mam już gdzie gromadzić plonów moich?
12.18 I rzekł: Uczynię tak: Zburzę moje stodoły, a większe zbuduję i zgromadzę tam wszystko zboże swoje i dobra swoje,
12.19 I powiem do duszy swojej: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpocznij, jedz, pij, wesel się.
12.20 Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej; a to, co przygotowałeś, czyje będzie?
12.21 Tak będzie z każdym, który skarby gromadzi dla siebie, a nie jest w Bogu bogaty. (Ewangelia Łukasza 12:15-21)

Krótko mówiąc, żaden człowiek nie wyniesie nic z rzeczy tego świata, o które tak gorliwie zabiegał. Musi zostawić wszystko, nad czym tak ciężko pracował. Jedynym skarbem, który człowiek może wynieść z obecnego świata, jest Jezus. Być bogatym w Bogu oznacza mieć Jezusa, czyli zbawienie, które możemy otrzymać całkowicie za darmo z Bożej łaski. Jezus daje całe swoje dziedzictwo za darmo dla każdego, kto pragnie, a szatan wymusza na każdym człowieku, aby za wszystko płacił i niczego nie daje za darmo. Każdy biznes w tym świecie jest nieopłacalny, ale każde poddanie się Bogu i Jego nauce gwarantuje wspaniałą i bogatą przyszłość. Oczywiście zdarzają się bogaci i wpływowi chrześcijanie, którzy są prawdziwymi uczniami Jezusa, ale nie jest to liczne grono. Bardzo bogaci i wpływowi ludzie, którzy nie pojednali się z Bogiem, w rzeczywistości są ślepymi biedakami, żebrakami i nędzarzami. Podobnie jest z tymi, którzy stali się uczniami Zbawiciela, ale bogactwa sprawiły, że również stali się ociężali, pożałowania godnymi nędzarzami, biedakami i ślepcami (Objawienie Jana 3:17).

Dopóki jest jeszcze jakakolwiek szansa, aby cokolwiek zmienić, zadaj swojej duszy pytanie: Dokąd podążasz? W tym życiu są tylko dwie drogi. Pójdź za Jezusem drogą nową i żywą i nie polegaj na szerokiej i pełnej atrakcji drodze doczesności, która zmierza w stronę wiecznego zatracenia.

10.19 Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni
10.20 Drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez Ciało swoje, (List do Hebrajczyków 10:19-20)


Początek | << Rozdział 13 | Rozdział 15 >>