Rozdział 13. Jak wierzyć w Boga skoro jest tyle zła?
To dość powszechne pytanie, które daje wielu ludziom pretekst, aby nie zbliżać się do Boga i nie mieć z Nim nic wspólnego. Inne podobne stwierdzenie to: Gdyby dobry Bóg istniał, to nie dopuściłby do tego, aby tak wielkie zło panowało na świecie. I w tym miejscu od razu wybiegnę mocno w przyszłość, ponieważ Bóg nie tylko żyje, jest dobry i wszechmocny, ale pewnego dnia stworzy na doczesnej ziemi Tysiącletnie Królestwo, w którym Chrystus będzie rządził laską żelazną. To oznacza, że żadne zło nie będzie miało prawa głosu, a jeśli powstanie, to zostanie dotknięte klątwą i surowym Sądem. I choć wiemy, że pod koniec Tysiącletniego Królestwa zło ponownie powstanie przeciwko świętym Boga, jednak zostanie całkowicie zgładzone. Dopiero po tym czasie święci Boga znajdą się na zupełnie nowej i wiecznej ziemi nazwanej Nową Jerozolimą. Na tej ziemi przez całą wieczność nie będzie żadnego zła, lecz święci będą przebywać w bezpośredniej obecności Boga (Objawienie Jana 21:24). Wracając do tytułu rozdziału, czyli Jak wierzyć w Boga, skoro jest tyle zła? – jedną z najprostszych odpowiedzi jest skierowanie uwagi na naukę Pisma Świętego. Nie ma drogi na skróty. Nie można poznać Boga, nie poznając Jego nauki, aby zrozumieć, kim On jest, a On jest dobry, łaskawy i Święty. Słowo „Święty” oznacza oddzielony od wszelkiego grzechu i zła. Tutaj nie ma miejsca na podróżowanie we własnych wyobrażeniach, filozofiach i tworzenie własnego „widzi mi się”. Bóg jest Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą, ale początkiem zła jest szatan. Szatan obecnie dopełnia swojego bestialstwa poprzez ograniczone, ale bardzo dotkliwe panowanie nad tym światem. W tych uciskach i cierpieniach żyją również święci Boga, z tą różnicą, że szatan nie ma do nich bezpośredniego przystępu, lecz ograniczony wolą samego Boga. Mówiąc jeszcze inaczej – szatan panuje nad tym światem tylko do pewnego stopnia, gdyż Bóg ogranicza jego działanie i powstrzymuje zło. Jednak bardzo szybko zbliżamy się do czasu, kiedy okres Bożej łaski dla świata dobiegnie końca i Bóg przestanie powstrzymywać działania diabła. To będzie czas zakończenia ery kościoła. Kościół zostanie zabrany (pochwycony), a na ziemi rozpocznie się Wielki Ucisk, w którym szatan wprowadzi w całej pełni swoje demoniczne rządy.
Zapewne teraz dotknę najtrudniejszego tematu związanego z tradycją, humanizmem oraz biblijnym chrześcijaństwem. Tak zwana powszechna religijna tradycja i humanizm są bardzo silnie spolaryzowane, czyli przeciwne wobec biblijnego chrześcijaństwa. W naszej szerokości geograficznej większość ludzi została wychowana w religijnych tradycjach i humanizmie. Humanizm zakłada, że człowiek od urodzenia jest dobry, co w konsekwencji daje mu prawo, aby być źródłem norm moralnych. W ten sposób humanizm stawia człowieka w centrum życia, określając godność człowieka, wartość rozumu czy etykę społeczną, często w różnych związkach z tradycjami religijnymi. Chrześcijaństwo biblijne naucza o grzechu pierworodnym. To oznacza, że człowiek rodzi się w grzechu, a więc nie jest z natury dobry. Od urodzenia potrzebuje Bożej łaski i odkupienia, a to fundamentalna różnica. Prawdziwe chrześcijaństwo nie może postawić w centrum człowieka, lecz tylko Boga. To Bóg, a nie człowiek, jest źródłem prawdy i moralności. Tym źródłem prawdy i moralności jest oczywiście Pismo Święte. Pozornie wydaje się, że chrześcijaństwo jest w bliskich związkach z humanizmem, ponieważ pragnie dobra dla każdego człowieka i pragnie uratować każde ludzkie istnienie. Jednak problem w tym, że humanizm nie stawia Boga w centrum, bo w Niego nie wierzy i nie ma zamiaru podporządkować się całej nauce Jezusa. Humanizm jest filozofią świecką, w której nie ma mowy o potrzebie odkupienia człowieka z grzechu pierworodnego, dlatego szatan uwielbia czarować ludzi humanizmem, bo wie, że ludzie w imię pozornego dobra będą w opozycji wobec Boga. Człowiek musi zawrócić do Jezusa i wołać do Niego o ratunek, inaczej umrze w grzechach i zostanie potępiony. Żaden człowiek nie będzie miał wymówki, jeśli odrzuci dar zbawienia.
Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach. (Ewangelia Jana 8:24)
Początek | << Rozdział 12 | Rozdział 14 >>